Weteranów UPA uznali za uczestników działań wojennych

6 grudnia 2018 r Ukraiński Parlament rozszerzył listę bojowników o niepodległość Ukrainy w XX wieku, którzy mogą otrzymać status weterana. Ustawa wejdzie w życie w marcu 2019.
W tym czasie rząd powinien opracować mechanizmy przyznawania przywilejów weteranom walki wyzwoleńczej.

Parlament uznał walczących żołnierzy, którzy brali udział we wszystkich formach walki zbrojnej o niepodległość Ukrainy w XX wieku jako część Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Za projekt ustawy złożonej przez posła Jurija Szuchiewicza głosowało 236 posłów.

Wcześniej uczestnikami działań wojennych byli uznawani żołnierze UPA którzy brali udział w walkach z hitlerowskimi najeźdźcami na okupowanej Ukrainie w latach 1941-1944, nie popełnili zbrodni przeciwko ludzkości i byli zrehabilitowani.

Teraz do tej listy dodano ludzi którzy uczestniczyli we wszystkich formach walki zbrojnej o niepodległość Ukrainy w XX wieku, w składzie:
– UPA
– Ukraińskiej Powstańczej Armii Atamana Tarasa Boroweckiego „Polissya Sich”
– Ukraińskiej Ludowej Armii Rewolucyjnej (UNPA)
– Organizacji Obrony Ludowej „Sich Karpacka”
– Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UVO),
– zbrojnych jednostek ukraińskich nacjonalistów, a zgodnie z Ustawą o statusie prawnym i uczczenia pamięci bojowników o niepodległość Ukrainy w XX wieku, uznano za bojowników o niepodległość Ukrainy w XX wieku.

Według ukraińskiego Bractwa UPA w maju 2018 roku liczba uczestników walki o niepodległość Ukrainy w XX wieku z liczby jednostek wojskowych OUN UPA wyniosła 1201 osobę.

W Ustawie podkreślono, że na podstawie tych danych zostaną policzone korzyści budżetowe przewidziane dla uczestników działań wojennych

W 1943 r. na ziemiach przedwojennej Polski Wołyńskiej wybuchł krwawy dramat interetniczny, nazwany później Tragedią Wołyńską na Ukrainie, w Polsce nazwany Rzezią Wołyńską. Obecnie jest to terytorium Rówieńskiego, Wołyńskiego regionów i północy Tarnopolskiego, zamieszkane przez prawosławną ludność.

W 1944 r. rozprzestrzenił się w Galicji Wschodniej i za Bugiem, na ziemiach Kholmszczyźny zamieszkanych głównie przez Ukraińców a na początku 1945 r. – Nadsyany.

Łącznie zginęło 60-100 tysięcy Polaków (pierwsza cyfra to ukraińskie, druga- polskie obliczenia) i 15-20 tysięcy Ukraińców.

Ukraińcom wymieniając długą listę powodów tragedii Wołyńskiej, warto zacząć od kilku rzeczy. Te straszne wydarzenia pozostały w przeszłości, powyżej 70 lat temu. Nawet w obronie „ukraińskiej racji stanu” nie jesteśmy w stanie myśleć tak, jak myśleli nacjonaliści z OUN przygotowane „uzyskać Ukraińskie państwo, albo zginąć w walce za niego”. OUN i UPA nie współpracowały z Niemcami. Kontakty były „z pyskiem w kieszeniach”. Niektórzy nawet mówią, że po prostu nie tych wybrali sprzymierzeńców.

No cóż, niech tak będzie! Ale Trzecia Rzesza już dawno upadła. Niemcy sami się potępili, wygrała koalicja antyhitlerowską. W końcu istnieje elementarna logika. Ludzie z szewronami z „martwą głową” i „wilczymi runami ” strzelali do tych, którzy witali się „Chwała Ukrainie” i na odwrót. Dlatego obecnych Banderowców generał Czuprynka ( Roman Szuchiewicz )(po zakończeniu kariery w Wermachcie) z pewnością zastrzeliłby.

Ponadto, większość współczesnych Ukraińców nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego właśnie z Polakami i to właśnie na tych ziemiach (1/5 współczesnych regionów Ukrainy) zdarzył się taki konflikt. Nie możemy odpowiadać za tych, którzy podnosili rękę na bliźniego i jego dzieci!

Z jednej strony Ukraina potrzebuje bohaterów! Ale i wiedza o historii, jej miejsca w światowym kontekście i zrozumienia błędów jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Z drugiej strony czy nie musimy analizować błędów przeszłości? Czy kompleks niższości do tej pory jest tak silny, że nie możemy pozwolić sobie na to, żeby mieć własnych złoczyńców?

Pedagogiczny i mobilizacyjnych efekt bardzo łatwo sprowadzić do zera, jeśli historia będzie opierać się na przykładowych faktach i manipulacjach. Jeśli pochodzić z tezą , że ludzie są mądrze, mądrzy przywódcy, wróg podstępny, a przyczyna wszystkich nieszczęść w braku jedności i mądry naród musi się zjednoczyć wokół mądrego wodza, to powtórzy się sytuacja z lat 1930 – tych. Być może są wydarzenia i osoby, które warto krytykować?

Ale możemy zrozumieć, że jeśli to się stało na obecnych terenach Ukrainy, to należy schylić głowę przed niewinnie zabitymi i pozwolić i pomóc uczczeniu ich pamięci poprzez symboliczne groby i krzyże. Tym bardziej, że przyczyni się to do powstania takich chrześcijańskich znaków na grobach ukraińskich z polskiej strony granicy. Nie możemy odmawiać prawa narodu polskiego w czczeniu swoich ofiar!

Janina Porutchyk

Źródło: BBC, texty.org,zaid.net

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *